ZAGRODA

NASZE BOŻE NARODZENIE 20 GRUDNIA 2017 R

. - Cicha, piękna ciemna noc- - tylko delikatny wieje wiatr – - Na świat przychodzi wspaniały Gość! - nasz piękny, malutki Jegomość! - To przecież Jezusek, Synek Maryi! - Nie miał luksusów, ni ciepłego domu, - aby mógł się urodzić w spokoju! - Został położony i otoczony suchym sianem – - i zwierzętami, które na Ciebie dmuchały! - Oj Jezusku kochany – kiejbyś Ty wiedział - co ludzie Ci zgotują! - Ci, których tak z miłością leczyłeś, uzdrawiałeś – i na nogi stawiałeś! - Jaką oni Ci Golgotę zgotują! – dając na Twe ramiona ciężki krzyż z grzechami swoimi! - Ale Bóg Ojciec tak umiłował świat – - że właśnie Ciebie Jezusku posłał, - abyś uratował ludzi i świat - od zła i grzechu codziennego. - Dziękujemy Ci Mario, za tak wspaniałego – - Jezusa Chrystusa, a naszego Pana i Ojca życia naszego! Amen.

Mirka Sz.

 

ŚWIĘTO 08 GRUDNIA 2017 r.

- Jak szybko płynie czas w szczęśliwej Zagrodzie. - Mateczka Święta wejrzała na stado miłościwym wzrokiem - Ucieszyła się serdecznie - kiedy owce po mszy świętej - obdarowały Ją pięknym bukietem z kwiatów ciętych! -A wiadomo, że zgrana paczka – przygotowała się do imprezy - bo 4-latka już im minęły! - Owce prowadzące – nakazały w grupie – co kto ma zrobić - aby było miło i przytulnie! - W salce już czekało – wspaniałe jedzenie – picie, soczki, ciastunia i fikuśne koreczki, - oraz kanapeczki i śledzik na raz – jedzenia na wsam raz! - Dobrze iść w stadzie – wszystkie owce umieją wszystko! - Są też mistrzowie wypieków – bo na torcik Tereski czekało całe stado! - Sama se je upiekła i pokroiła na walne kawałeczki! - A tak w ogóle to imprezę otworzył najważniejszy w stadzie ksiądz Stanisław Kozieł. - Powiedział parę pięknych słów do owiec - a przede wszystkim chwalił ich wspaniałe serca – pełne dobroci i niesienia pomocy tym, - którzy są w potrzebie! - Nareszcie nadszedł czas na życzenia – zdrowia i sił w prowadzeniu stada - dla naszego kochanego - Przemusia – Dobrusia! - Szybciutko, lecz z małym oporem dostał się w końcu do dna prezentu! - Kiedy ujrzał co dostał, - to aż się uśmiechnął i zaraz se pomyśloł: „Bede se oprowadzoł szkolne wycieczki”. - Hen czas jakiś minął – kiedy wpadł Grzesiu, lekko zdyszany - z uśmiechem na twarzy – a w ręku prezencik mały! - Trza powiedzieć: zdolno bestia z niego, - bo przepięknie rzeźbi –z drewna swego! - Czas płynie jak rzeka – wartkim strumieniem, - dobrze, że Matka z Jezusem – opiekuje się stadem. - Prowadzi nas po wysokich górach - soczystych od trawy dolinach - A na czele nasz kochany – jeden, piękny i niepowtarzalny Jezus Chrystus, - nasz Pasterz i Ojciec kochany! Tylko pozazdrościć takiej wspaniałej opieki, - która przecież pochodzi z samej Góry – i na wieki! Amen.

Mirka Sz.

 

 

 

Słowo z Biblii: -„należy zapisywać i utrwalać Słowa Pana na piśmie”

REKOLEKCJE

24.11.2017 r.

- Nadszedł upragniony dla owiec z zagrody

- dzień rekolekcji na wsi w Hałcnowie.

- Wiadomo jaka paka pod kierunkiem Pana i Przemusia

- wyjechała, aby doszkolić się i otrzymać Ducha!

- Przyjechali szczęśliwi do miłych siostrzyczek,

- rozgoszczono po pokojach owce i barany, które się same zgrupowały!

- Pokoiki śliczne – małe- zgrabne i przytulne – lecz nie wszystkie takie cudne!

- Plan zajęć był obfity – zaczynał się z Bogiem – i na Bogu się kończył!

- Naukę prowadzili dobrze znani z innej zagrody – Bielszczanie!

- Szło im bardzo zgrabnie, pod kierunkiem swojego – Ojca duchownego, wiecznie

   uśmiechniętego ks. Sebastiana.

 

- Owce poskakały, pośmiały się i w lustrze się widziały,

- a co tam widziały – to im czasem włosy na głowie stawały!

- Ale wszyscy wiedzą, że Bóg kocha nas miłością, której my ludzie

– nie jesteśmy w stanie pojąć!

 

- Po zajęciach, czas na jedzenie! Więc owce zgrabnie przynosiły i odnosiły jedzenie,

- a dobrze, że siostry były – resztę za owce robiły!

 

- Nadszedł czas na relaksik: więc kawusia, ciastunio, aż się uszy trzęsły

- jak wszystkie owce jadły to, co se przyniesły!

 

- Na rekolekcjach Bóg otwierał serca owcze – oj becały, becały niektóre barany i owce,

- a niektóre się nadmiernie śmiały!

- Bóg posyła swego Ducha - a On działa – jak chce i kiedy chce,

- A daje ile chce i komu chce!

- Niektóre patrzały - błogim wzrokiem – kieby Bóg im otwierał marne serca owcze.

- Widać było, że bardzo pragnęły – aby Ktoś pokochał je szczerą miłością!

- Wiele łask spłynęło – na Zabłockie stado,

- które z radością i spokojem – wedle 14-tej się zebrało,

- Podziękowało – ukochało się, i – pamiętając o 11-ym przykazaniu „bez kombinacji”

- grzecznie do swych domów powróciło.

 

-Zagroda nasza pięknieje z dnia na dzień – przybywo duzo dziecek –

- Hej będą one na czele owieczek!

- Młode, pełne siły – odmłodzą szeregi – podstarzałych owiec!

- Jak młodzi dojdą do steru – to statek popłynie po pięknej naszej krainie,

- A na czele Bóg z Maryją.

- Ale młodzi muszą prosić Boga – aby przejął stery i poprowadził statek

– do wiadomego celu!

 Amen

 Mirka Sz.

 

 

Opowieść o Zagrodzie

 

- Witojcie witojcie moi mili Goście!

- Chcę Wam opowiedzieć krótką bajeczkę o zagrodzie.

- Leży ona w Zabłociu,   pod opieką Florcia i pięknej Matuli.

- Powstała hen czas jakiś   –   Budowę rozpoczął ks. Marek i Grzesiu!

- Grzesiu posiedział walną chwileczkę, -   ale nim hybnyli do Straconki Pięknej!

- Przysłali młodego, -świeżo upieczonego Baranka – Bożego – Dobrusia – Przemusia!

-a ten, kiedy ujrzał całe stado – to z radości się opił i zapragnął uciec z powrotem!

- Matusia z Jezuskiem sprawiła cudownie – że całe stado – pokochało jego dobre serce.

- Małymi kroczkami, zbliżał się do stada, - kiedy zrozumiał - że to fajna zgrana paka,

-pokochał ich szczerze          –       i do dziś strzeże.

- Nad wszystkim czuwo Najświętsza Panienka –która cały czas tuli Jezuska do swego serduszka.

- Owce wyznaczyły –Baców w każdej grupie

–te się pięknie uśmiechają, pomagają oraz ważne słowa gadają.

- jest grupa przedszkolna i szkolna – prowadzona przez Sabcię,

której nikt nie pragnie zastąpić zgrabnie.

Maluje – rysuje – pilnuje i maleństwa nasze wychowuje!

- Ważna funkcja nauki śpiewu – zgromadziła kilka grajków w cieniu.

- Pięknie grają – grają i śpiewają – tańcują czasem tyle – że aż się całe stado kolybie.

- Następna grupa to małe stado owieczek – które modli się – składając ręce nad głowami drugich.

- Patrzą wysoko w niebo – oczy zamykają – a te owce padają – tańcują,   śmieją się

– ale wszystkie równo wstają!

- Jest i grupa, która modli się za całe stado   –proszą o cuda    –które się zdarzają!

-Bo nad Nimi czuwo prześliczna Panienka i spełnia wszelkie prośby   –i pragnienia uzdrowienia,

sił i mocy w tej trudnej ludzkiej niemocy!

-Jeszcze ważna grupa, to ta co chodzi i prosi o drobne cuda

–a to stary piecyk,    -lodóweczkę i trochę pieniążków –wszystko zbierają

– i oddają tym co są w potrzebie. Dziękują za to chyląc nisko główki

–pomagają drugim aby innym lżej się żyło i szło wszystko z górki!

-Jest kilka owieczek     które ładnie czyta.

-Wchodzą na ambonę – patrzą w oczy owiec  i z uśmiechem na twarzy czytają ewangelię.

-Czasem oczy zamykają i psalmy śpiewają!

-Na tym kończę to krótkie opowiadanie o pięknej zagrodzie i ludziach

–każdy ważny jest w grupie, bo każdy otrzymał dary od naszego Ojca

–każdemu Bóg dał –talenty, miłość radość i potrzebę pomagania innym.

Każdy jest dziełem Naszego Pana i każdy jest kochany, i nie powtarzalny

–bo wszyscy jesteśmy dziećmi Bożymi.

AMEN

To są słowa Pana z góry

–więc skargi zanosić proszę do Góry.

autor   -  Mirka Sz.    20.12.1017.